25-letni brytyjski nauczyciel angielskiego poznał w Khon Kaen Nisę, absolwentkę z Isanu, zupełnie niezainteresowaną życiem nocnym. Jej matka, mieszkająca w Niemczech, miała dla córki inne plany. To historia o tym, jak zdobył zaufanie rodziny i postanowił zostać w Tajlandii.
Po tym, jak widział kilka barowych oszustw w Tajlandii, Szwed został przedstawiony online kobiecie z Isanu, szukającej czegoś poważnego. Po miesiącach codziennych rozmów i wizycie u jej rodziny związek nigdy do końca się nie zawiązał. Ani nie była to miłość, jakiej się spodziewał, ani oszustwo.
Podczas zorganizowanej wycieczki po Tajlandii w 2019 roku Irlandczyk poznał na Koh Samui rozwiedzioną kobietę, właścicielkę kilku biznesów. Lockdown zmusił ją do przeprowadzki do Isanu, ale nigdy nie przestali rozmawiać codziennie. Lata później planuje oświadczyć się jej podczas kolejnej wizyty.
Po rozstaniu 41-letni Belg wypróbował portale randkowe z Azji Południowo-Wschodniej i wpadał w jedno oszustwo po drugim, zaczynając od Filipinki, która zawsze miała nową rodzinną sytuację awaryjną. Potem poznał Tajkę, która nigdy o nic go nie poprosiła i z którą ostatecznie się ożenił podczas jej piątej wizyty w Europie.
Podczas swojej pierwszej podróży do Tajlandii 34-letni Francuz poznał dwie kobiety: prawdziwą masażystkę i właścicielkę baru w Patong, która zaczęła prosić go o pieniądze na wszystko, jedzenie, benzynę, nawet wynajem stołu bilardowego. Historia o tym, jak nauczył się odróżniać jedną od drugiej.
54-letni Austriak jeździł do Tajlandii samotnie od lat, gdy poznał Aom, kobietę w ciąży, bez żadnych oczekiwań między nimi. Miesiące później poprosiła go o 60 000 batów na szpital dla matki. Zamiast wysłać pieniądze, poleciał do Kanchanaburi, żeby sprawdzić to osobiście.
43-letni Walijczyk wrócił do Tajlandii, szukając spokojnych wakacji w Bangkoku i Pattayi. Niemal przez przypadek poznał 47-letnią Tajkę z dziećmi mieszkającymi w Szkocji. Teraz planuje pojechać do Edynburga, żeby się z nią zobaczyć, i może się tam nawet przeprowadzić.
W Sylwestra 2023 roku 44-letni Holender spędził cały dzień z dziewczyną z baru w Pattayi, płacąc za jedzenie, bilard i piwo w beer barze na Soi 7. Pół godziny przed północą pojawił się rzekomy kanadyjski chłopak. Miesiące później odkrył, że ta sama gra powtarzała się z innymi cudzoziemcami.
W 2009 roku, mając 30 lat i będąc bez pracy po kryzysie, angielski tynkarz z Nottinghamshire dotarł do Bangkoku w drodze do Australii. Dwudziestoczteroletnia kelnerka, miesiąc skakania z wyspy na wyspę i lata tanich lotów później skończył mieszkając na Phuket: najpierw w jej biurze podróży, potem prowadząc bar na Bangla Road. Bez pozwolenia na pracę, nigdy.
Przed podróżą do Bangkoku umówiłem się z kobietą poznaną w aplikacji randkowej. Powiedziała, że to jej urodziny, i zabrała mnie do swojej ulubionej restauracji. Rachunek przyszedł bez rozpiski: 6000 batów. Gdy poprosiłem o szczegóły, wstała i zniknęła. W kuchni prawdziwy rachunek wynosił niecałą połowę.
Używamy Google Analytics, aby zrozumieć, jak korzysta się ze strony, i ulepszać nasze treści. Nie włączamy żadnych plików cookie, dopóki ich nie zaakceptujesz.
Dowiedz się więcej
Zarządzaj ustawieniami cookie
NiezbędneZawsze aktywne
Niezbędne do zapamiętania Twojego wyboru dotyczącego plików cookie. Zawsze aktywne i nie wymagają zgody.
Analityka
Google Analytics pomaga nam zrozumieć w zagregowanej formie, jak korzysta się ze strony. Domyślnie wyłączone.
Reklama
Używane do personalizacji i mierzenia skuteczności reklam. Obecnie nie wyświetlamy reklam — wejdzie to w życie tylko wtedy, gdy zaczniemy je wyświetlać.