Miał 70 lat i stracił żonę. Córka kupiła mu bilet do Tajlandii.
W wieku 70 lat owdowiał po czterdziestu trzech latach małżeństwa. Córka zarezerwowała mu lot na Koh Samui, który przywrócił mu coś, co uważał za stracone.
Tajskie ośrodki wypoczynkowe są scenerią idealnych wakacji, które w kilku historiach z tej strony zamieniły się w coś dużo trwalszego. Personel hotelu, goście wracający rok po roku, spotkania, które zaczynały się jako coś przelotnego, a których dystans nie zdołał wygasić: te opowieści pokazują najbardziej sielankową stronę związków cudzoziemców i Tajek, choć nie zawsze pozbawioną praktycznych komplikacji, gdy wakacje się kończą i trzeba zdecydować, co zrobić z życiem oddalonym o tysiące kilometrów.
W wieku 70 lat owdowiał po czterdziestu trzech latach małżeństwa. Córka zarezerwowała mu lot na Koh Samui, który przywrócił mu coś, co uważał za stracone.