#Przeprowadzka do Tajlandii: prawdziwe historie

Zakochanie się w kimś w Tajlandii to jedna historia. Spakowanie walizek na dobre, żeby tam zamieszkać, to zupełnie inna. Ta strona gromadzi historie, w których cudzoziemiec się przeprowadza, a nie tylko odwiedza: wynajmuje mieszkanie, otwiera biznes, poważnie uczy się języka i przebudowuje całą swoją codzienną rutynę wokół kraju, który zaczynał się jako wakacje. Poważna nauka języka, wykraczająca poza turystyczne „sawadee khrap”, to szczegół, który najbardziej odróżnia tych, którzy zostają, od tych, którzy w końcu wracają do domu.


Historie z tagiem #Przeprowadzka do Tajlandii: prawdziwe historie

Okładka: Pewnego dnia poszedłem za nią zamiast wierzyć w te wizyty rodzinne. Nie poszła na dworzec autobusowy, weszła do hotelu z innym mężczyzną.

Pewnego dnia poszedłem za nią zamiast wierzyć w te wizyty rodzinne. Nie poszła na dworzec autobusowy, weszła do hotelu z innym mężczyzną.

55-letni Polak, na emeryturze w Pattai od 2017 roku, zakochuje się w Apple, 32-letniej dziewczynie z baru, utrzymującej troje dzieci. Przez miesiące wierzy, że jest jedynym mężczyzną, który pomaga jej finansowo. Pewnego dnia postanawia pójść za nią zamiast wierzyć w zwykłą wymówkę i odkrywa, że był jednym z kilku sponsorów utrzymujących ją jednocześnie.

Okładka: Spędziłem ostatnią noc w Bangkoku z kelnerką. Lata później była moją szefową na Phuket, i już nie była tą samą osobą.

Spędziłem ostatnią noc w Bangkoku z kelnerką. Lata później była moją szefową na Phuket, i już nie była tą samą osobą.

W 2009 roku, mając 30 lat i będąc bez pracy po kryzysie, angielski tynkarz z Nottinghamshire dotarł do Bangkoku w drodze do Australii. Dwudziestoczteroletnia kelnerka, miesiąc skakania z wyspy na wyspę i lata tanich lotów później skończył mieszkając na Phuket: najpierw w jej biurze podróży, potem prowadząc bar na Bangla Road. Bez pozwolenia na pracę, nigdy.

Okładka: Pojechałem do Tajlandii na wakacje po jedenastoletnim związku, który się rozpadł w Szkocji. Dziewiętnaście lat później mieszkam pod jednym dachem z dwunastoma krewnymi żony.

Pojechałem do Tajlandii na wakacje po jedenastoletnim związku, który się rozpadł w Szkocji. Dziewiętnaście lat później mieszkam pod jednym dachem z dwunastoma krewnymi żony.

Graham, 51-letni Szkot, przyjechał do Tajlandii pierwszy raz w wieku 32 lat, na wakacje po długim rozstaniu. W barach na Koh Samui poznał Dao, kobietę, z którą później się ożenił. Dziewiętnaście lat, tajski ślub i wybudowany w Isanie dom później, żyje otoczony jej rodziną i niczego by nie zmienił.


Zobacz także

Zobacz więcej