Pojechałem do Tajlandii na dwa tygodnie. Jestem tu już dwa lata i nie mam zamiaru wracać.
Emerytowany elektryk pojechał do Tajlandii na dwutygodniowy urlop. Na nocnym targu pewna kobieta powiedziała mu coś, co na zawsze zmieniło jego życie.
Nocne targi to jedno z najczęstszych miejsc akcji w historiach miłosnych w Tajlandii: stragany ze street foodem, muzyka, upał i tłumy — nieformalna atmosfera, w której obcy ludzie mijają się bez żadnej konkretnej intencji, a czasem kończą rozmową trwającą godzinami. Zbieramy tu historie, które zaczęły się właśnie tak, w tej przypadkowej chwili między talerzem jedzenia a rozmową, której nikt nie planował. To kontekst zupełnie inny niż ośrodek wypoczynkowy czy bar w Chiang Mai — bardziej spontaniczny i mniej przemyślany, co widać w tonie tych opowieści.
Emerytowany elektryk pojechał do Tajlandii na dwutygodniowy urlop. Na nocnym targu pewna kobieta powiedziała mu coś, co na zawsze zmieniło jego życie.