Nie wszystkie historie miłosne w Tajlandii kończą się dobrze, a ten tag gromadzi właśnie takie przypadki: osoby, które komuś zaufały i prędzej czy później odkryły, że prawdziwym zainteresowaniem były pieniądze, a nie związek. To opowieści trudniejsze w odbiorze, ale potrzebne, bo szczegółowo opisują sygnały, które za pierwszym razem umknęły uwadze: pilne prośby związane z rzekomym sin sod, nagłe problemy rodzinne, które zawsze rozwiązuje przelew, albo presja, by przyspieszyć formalności wizowe. Jeśli zaczynasz związek na odległość, te historie warto przeczytać uważnie. Powtarzająca się odmowa rozmowy wideo, zawsze z inną wymówką, to jeden z najczęściej powtarzających się sygnałów tuż przed pierwszą prośbą o pieniądze.
📚 Historie z tagiem #Oszustwo w Tajlandii
Niemiec z Frankfurtu opowiada, jak podczas swojej czwartej podróży do Pattaya spędził 27 dni z Siri, 28-letnią barmanką, aż zobaczył ją trzymającą za rękę innego mężczyzny, a ona gestem kazała mu milczeć. Ostatnia pożegnalna wiadomość niewiele zmieniła.
👁 7806 wyświetleń
Brytyjczyk z Manchesteru opowiada, jak pięć lat z Tajką twierdzącą, że jest właścicielką hotelu w Chiang Mai, skończyło się utratą ponad 30 000 funtów na działki, dom i pickupa, oraz walizką spakowaną w ciągu kilku sekund.
👁 2045 wyświetleń
52-letni Amerykanin wspomina swój dziesięciomiesięczny związek z Tan, dziewczyną z baru na Phuket, która od pierwszego dnia była szczera co do tego, jak to działa. Mimo że wiedział wszystko, i tak dał się złapać, dopóki nie ogłosiła, że wychodzi za mąż za kogoś innego.
👁 9724 wyświetleń
Świeżo emerytowany Amerykanin wspomina swój związek z Tajką poznaną w Hongkongu. To, co zaczęło się jako historia miłosna z wizytami w Bangkoku, zamieniło się w rosnącą listę miesięcznych płatności, aż odkrył, że nie był jedynym mężczyzną, który ją utrzymywał.
👁 9636 wyświetleń
50-letni Australijczyk poznał w Bangkoku Mali, kobietę o świetnym wykształceniu, z którą rozmawiał codziennie przez miesiące. Kiedy w końcu porozmawiał o związku z jej matką, ta zażądała posagu w wysokości 35 000 dolarów i 2000 miesięcznie. Historia rozstania, którego nikt nie uważa za normalne, nawet Tajowie.
👁 6031 wyświetleń
Podczas swojej pierwszej podróży do Tajlandii 34-letni Francuz poznał dwie kobiety: prawdziwą masażystkę i właścicielkę baru w Patong, która zaczęła prosić go o pieniądze na wszystko, jedzenie, benzynę, nawet wynajem stołu bilardowego. Historia o tym, jak nauczył się odróżniać jedną od drugiej.
👁 2911 wyświetleń
54-letni Austriak jeździł do Tajlandii samotnie od lat, gdy poznał Aom, kobietę w ciąży, bez żadnych oczekiwań między nimi. Miesiące później poprosiła go o 60 000 batów na szpital dla matki. Zamiast wysłać pieniądze, poleciał do Kanchanaburi, żeby sprawdzić to osobiście.
👁 9680 wyświetleń
W Sylwestra 2023 roku 44-letni Holender spędził cały dzień z dziewczyną z baru w Pattayi, płacąc za jedzenie, bilard i piwo w beer barze na Soi 7. Pół godziny przed północą pojawił się rzekomy kanadyjski chłopak. Miesiące później odkrył, że ta sama gra powtarzała się z innymi cudzoziemcami.
👁 13376 wyświetleń
Przed podróżą do Bangkoku umówiłem się z kobietą poznaną w aplikacji randkowej. Powiedziała, że to jej urodziny, i zabrała mnie do swojej ulubionej restauracji. Rachunek przyszedł bez rozpiski: 6000 batów. Gdy poprosiłem o szczegóły, wstała i zniknęła. W kuchni prawdziwy rachunek wynosił niecałą połowę.
👁 6287 wyświetleń
Conor, 44-letni Irlandczyk, spędził miesiące na wideorozmowach z Ning, 26-letnią Tajką z Samut Sakhon, zanim poznał ją osobiście. Związek przetrwał strach przed ciążą i wyznanie, które on ukrywał od początku: był żonaty i miał troje dzieci. To, co odkrył o niej później, zmieniło wszystko.
👁 13639 wyświetleń