#Cudzoziemiec w Tajlandii

Bycie cudzoziemcem w Tajlandii to wspólny punkt wyjścia wszystkich historii na tej stronie: ktoś, kto przyjechał z zewnątrz, nie znając ani języka, ani zwyczajów, i musiał nauczyć się wszystkiego niemal równocześnie z zakochaniem się. Ten tag łączy bardzo różne historie — turystów, emerytów, pracowników, wdowców — ale ze wspólnym mianownikiem: patrzenia na Tajlandię z zewnątrz i ostatecznego stania się jej częścią. To także niemal zawsze pierwszy krok w stronę takich spraw jak wiza czy tak ważnych decyzji jak ślub w Tajlandii. Stopień adaptacji bywa bardzo różny: od tych, którzy poważnie uczą się tajskiego, po tych, którzy latami nie wychodzą poza krąg ekspatów — i ta różnica dość dobrze przewiduje, jak im się ostatecznie ułoży.


Historie z tagiem #Cudzoziemiec w Tajlandii

Okładka: Sadzano nas w tym samym pokoju nauczycielskim, bo nie było innego wolnego miejsca. Dwa lata później to ona jest powodem, dla którego nigdy nie poprosiłem o przeniesienie do Bangkoku.

Sadzano nas w tym samym pokoju nauczycielskim, bo nie było innego wolnego miejsca. Dwa lata później to ona jest powodem, dla którego nigdy nie poprosiłem o przeniesienie do Bangkoku.

Daniel, 35-letni brytyjski nauczyciel, przeprowadza się z Bangkoku do dwujęzycznej szkoły w Udon Thani. Dzieli biurko w pokoju nauczycielskim z Waan, nauczycielką wiedzy o społeczeństwie, przez czysty przypadek ustawienia mebli. Dwa lata później odrzuca awans w Bangkoku ze względu na nią.


Zobacz także

Zobacz więcej