#Tajska rodzina i teściowie: prawdziwe historie

Historia za historią, związek nie jest sprawdzany między parą, lecz wobec rodziny. Milczący uścisk dłoni ojca, matka, która pierwsza nakłada ryż, cała wioska decydująca podczas jednej kolacji, czy cudzoziemiec pasuje. Ta strona gromadzi historie, w których poznanie — i akceptacja albo odrzucenie przez — tajską rodzinę jest kluczowe dla tego, co dzieje się dalej. Isan pojawia się tu wyjątkowo często jako scena tych historii, region, gdzie struktura rodziny wielopokoleniowej jest wciąż najbardziej obecna.


Historie z tagiem #Tajska rodzina i teściowie: prawdziwe historie

Okładka: Jej ojciec podobno miał wypadek, a szpital żądał pieniędzy za wypisanie go. Miesiące później poznałem kobietę, która nigdy o nic nie poprosiła.

Jej ojciec podobno miał wypadek, a szpital żądał pieniędzy za wypisanie go. Miesiące później poznałem kobietę, która nigdy o nic nie poprosiła.

Po rozstaniu 41-letni Belg wypróbował portale randkowe z Azji Południowo-Wschodniej i wpadał w jedno oszustwo po drugim, zaczynając od Filipinki, która zawsze miała nową rodzinną sytuację awaryjną. Potem poznał Tajkę, która nigdy o nic go nie poprosiła i z którą ostatecznie się ożenił podczas jej piątej wizyty w Europie.

Okładka: Pojechałem do Pattaya, żeby zapomnieć o rozwodzie. Skończyło się oświadczynami na lotnisku w Bangkoku.

Pojechałem do Pattaya, żeby zapomnieć o rozwodzie. Skończyło się oświadczynami na lotnisku w Bangkoku.

Rozwód zaprowadził mnie na wakacje do Pattaya z bratem. Poznałem tam Nat, samotną matkę, która straciła partnera, zanim urodziła się jej córka. Zakochałem się, zacząłem dorabiać wieczorami jako kurier rowerowy, żeby ją utrzymać, a kilka miesięcy później oświadczyłem się jej na lotnisku w Bangkoku. Dziś jesteśmy małżeństwem od czterech lat i mieszkamy w Londynie.

Okładka: Pojechałem do Tajlandii na wakacje po jedenastoletnim związku, który się rozpadł w Szkocji. Dziewiętnaście lat później mieszkam pod jednym dachem z dwunastoma krewnymi żony.

Pojechałem do Tajlandii na wakacje po jedenastoletnim związku, który się rozpadł w Szkocji. Dziewiętnaście lat później mieszkam pod jednym dachem z dwunastoma krewnymi żony.

Graham, 51-letni Szkot, przyjechał do Tajlandii pierwszy raz w wieku 32 lat, na wakacje po długim rozstaniu. W barach na Koh Samui poznał Dao, kobietę, z którą później się ożenił. Dziewiętnaście lat, tajski ślub i wybudowany w Isanie dom później, żyje otoczony jej rodziną i niczego by nie zmienił.


Zobacz także

Zobacz więcej