#Historia miłosna w Tajlandii

Pod tym tagiem gromadzimy historie miłosne w Tajlandii w ich najczystszej postaci: spotkanie, nieoczekiwaną więź, decyzję, by postawić na coś, co zaczęło się tysiące kilometrów od domu. To opowieści, które nie skupiają się aż tak na formalnościach czy praktycznych trudnościach, lecz na chwili, w której dwie osoby z zupełnie różnych światów postanowiły spróbować. Współistnieją tu historie z Bangkoku, Chiang Mai czy z ośrodka nad morzem, wszystkie z tym samym składnikiem: czymś, czego nikt się nie spodziewał, a co ostatecznie zaczęło znaczyć więcej niż cokolwiek innego. Historie, w których to pierwsze spotkanie miało miejsce konkretnie w barze lub klubie nocnym, znajdziesz też w naszym przewodniku o barach i życiu nocnym.


Historie z tagiem #Historia miłosna w Tajlandii

Okładka: Spędziłem ostatnią noc w Bangkoku z kelnerką. Lata później była moją szefową na Phuket, i już nie była tą samą osobą.

Spędziłem ostatnią noc w Bangkoku z kelnerką. Lata później była moją szefową na Phuket, i już nie była tą samą osobą.

W 2009 roku, mając 30 lat i będąc bez pracy po kryzysie, angielski tynkarz z Nottinghamshire dotarł do Bangkoku w drodze do Australii. Dwudziestoczteroletnia kelnerka, miesiąc skakania z wyspy na wyspę i lata tanich lotów później skończył mieszkając na Phuket: najpierw w jej biurze podróży, potem prowadząc bar na Bangla Road. Bez pozwolenia na pracę, nigdy.

Okładka: Wydałem pożyczkę studencką na tydzień żalu w Bangkoku. Wracałem jeszcze dziewięć razy i podczas jednej z tych podróży poznałem swoją żonę.

Wydałem pożyczkę studencką na tydzień żalu w Bangkoku. Wracałem jeszcze dziewięć razy i podczas jednej z tych podróży poznałem swoją żonę.

W 2005 roku, ze złamanym sercem i świeżo wypłaconą pożyczką studencką, poleciałem na tydzień do Bangkoku, żeby leczyć się nadmiarem. Wróciłem jeszcze dziewięć razy przed trzydziestką. Podczas jednej z tych podróży, na Koh Samui, poznałem kobietę, z którą dziś mieszkam w Anglii i z którą mam dwie córki.

Okładka: W wieku 55 lat nie szukałem kogoś młodszego. Szukałem kogoś szczerego.

W wieku 55 lat nie szukałem kogoś młodszego. Szukałem kogoś szczerego.

W wieku 55 lat, po cichym rozwodzie, mężczyzna zakłada profil na TrueMatchAsia bez żadnych oczekiwań. Poznaje tam 27-letnią Tajkę, z którą przez miesiące rozmawia niemal codziennie, aż w końcu leci do Bangkoku, żeby poznać ją osobiście. Historia o tym, co naprawdę podtrzymuje związek, gdy nikt nie patrzy na liczby.


Zobacz także

Zobacz więcej