Najczęściej czytane historie

Historie z największą liczbą wyświetleń na stronie «Historie Tajlandii», od najpopularniejszych do mniej popularnych.

Okładka: Australijczyk napisał do mnie, żeby powiedzieć, że kobieta, w której się zakochałem, jest jego dziewczyną od roku. Dziś jest moją żoną.

Australijczyk napisał do mnie, żeby powiedzieć, że kobieta, w której się zakochałem, jest jego dziewczyną od roku. Dziś jest moją żoną.

44-letni Amerykanin, po rozwodzie od dekady, poznaje Tay na Facebooku. Miesiąc później, już zakochany, odkrywa, że była od roku z Australijczykiem, który odwiedził ją w jej wiosce w Isaan. Ona wyznaje mu wszystko z całą szczerością i prosi o jedną szansę. Lata później są małżeństwem i budują dom, żeby się tam przenieść na emeryturę.

Okładka: Pierwszej nocy w Azji miałem ponad sto dopasowań w aplikacji randkowej. Jedna kobieta przekroczyła granicę, żeby mnie poznać, a okazało się, że jest mężatką z trójką dzieci.

Pierwszej nocy w Azji miałem ponad sto dopasowań w aplikacji randkowej. Jedna kobieta przekroczyła granicę, żeby mnie poznać, a okazało się, że jest mężatką z trójką dzieci.

26-letni australijski inżynier, świeżo przybyły do Azji do pracy przy energetyce wodnej, pierwszej nocy w Wieniane instaluje aplikację randkową i w kilka godzin zdobywa sto dopasowań. Tajska kobieta przekracza granicę od strony Nong Khai, żeby go poznać. Kilka dni później wyszukiwanie na Facebooku ujawnia, że jest zamężna z zamożnym Europejczykiem i ma troje dzieci.

Okładka: Pojechałem do Pattaya, żeby zapomnieć o rozwodzie. Skończyło się oświadczynami na lotnisku w Bangkoku.

Pojechałem do Pattaya, żeby zapomnieć o rozwodzie. Skończyło się oświadczynami na lotnisku w Bangkoku.

Rozwód zaprowadził mnie na wakacje do Pattaya z bratem. Poznałem tam Nat, samotną matkę, która straciła partnera, zanim urodziła się jej córka. Zakochałem się, zacząłem dorabiać wieczorami jako kurier rowerowy, żeby ją utrzymać, a kilka miesięcy później oświadczyłem się jej na lotnisku w Bangkoku. Dziś jesteśmy małżeństwem od czterech lat i mieszkamy w Londynie.

Okładka: Zwymiotowałem na chodniku przed hotelem na Phuket o pierwszej w nocy. Nieznajoma usiadła przy mnie, aż wzeszło słońce, i nie przyjęła w zamian ani jednego bata.

Zwymiotowałem na chodniku przed hotelem na Phuket o pierwszej w nocy. Nieznajoma usiadła przy mnie, aż wzeszło słońce, i nie przyjęła w zamian ani jednego bata.

Rozwiedziony i wypalony pracą 42-letni Libańczyk zarezerwował dwa tygodnie w Tajlandii bez żadnego planu. Ostatniej nocy na Phuket zatrucie pokarmowe rzuciło go na chodnik przed hotelem, gdzie wymiotował o pierwszej w nocy. Nieznajoma pracująca w pobliskim spa usiadła przy nim aż do świtu i nigdy nie przyjęła w zamian ani jednego bata.


Zobacz więcej