Najczęściej czytane historie
Dzieliliśmy pokój z osobnymi łóżkami, a jej rodzina nie pozwoliła mi zapłacić za ani jeden posiłek. Ostatniej nocy postanowiła spać gdzie indziej.
Po tym, jak widział kilka barowych oszustw w Tajlandii, Szwed został przedstawiony online kobiecie z Isanu, szukającej czegoś poważnego. Po miesiącach codziennych rozmów i wizycie u jej rodziny związek nigdy do końca się nie zawiązał. Ani nie była to miłość, jakiej się spodziewał, ani oszustwo.
W wieku 60 lat poleciałem do wioski w Isanie na ślub, który nie był moim, a przez kilka godzin czułem, że jednak jest.
Miałem 60 lat, gdy Kop, 37 lat młodsza ode mnie, zabrała mnie na ślub swojej kuzynki do wioski w Isanie. Poznałem jej rodziców, spałem osobno z szacunku dla zasad rodziny i przeżyłem tradycyjny tajski ślub, wraz z posagiem, czując się, przez kilka godzin, częścią rodziny, którą ledwo znałem.
Przyjechałem do Udon Thani na dwutygodniową operację biodra. Pielęgniarka, która opiekowała się mną przez te dwa tygodnie, jest teraz moją żoną.
Peter, 62-letni Australijczyk, jedzie do Udon Thani, żeby zoperować biodro w prywatnym szpitalu, unikając długiej publicznej listy oczekujących w domu. Ploy, pielęgniarka oddziałowa, podczas rekonwalescencji staje się dla niego kimś dużo więcej niż tylko opiekunką.
Poprosiła, żebym pojechał do Pattaya sam. Nie wiedziałem, że to test, i oblałem go.
Południowoafrykańczyk w wieku 54 lat poznał Noi, lat 32, niedaleko Khao San Road w 2019 roku. Nigdy nie prosiła o pieniądze mimo swoich problemów, a wyjazd na Koh Chang był idealny. Ale pijacki wieczór w Pattaya bez niej wszystko zmienił, a pandemia dokończyła resztę.
Jej matka zawsze planowała, że przeprowadzi się do Niemiec, żeby prowadzić rodzinny biznes. Pojawiłem się dwa tygodnie przed tym, jak miało się to wszystko zacząć.
25-letni brytyjski nauczyciel angielskiego poznał w Khon Kaen Nisę, absolwentkę z Isanu, zupełnie niezainteresowaną życiem nocnym. Jej matka, mieszkająca w Niemczech, miała dla córki inne plany. To historia o tym, jak zdobył zaufanie rodziny i postanowił zostać w Tajlandii.
Znalazłem ją tańczącą w barze na Soi Cowboy. Dziewięć miesięcy później w Tajlandii urodziła się nasza córka.
Rumun w wieku 31 lat opowiada, jak tani lot zarezerwowany pod wpływem impulsu zawiózł go z powrotem samego do Bangkoku, gdzie ponownie spotkał Jit w barze na Soi Cowboy. Po ciąży, miesiącach papierkowej roboty i ślubie dziś są zwyczajną rodziną w Wielkiej Brytanii.
Na Phuket młodsza siostra mojej dziewczyny spojrzała na mnie i zapytała, dlaczego to jej siostra znalazła mnie pierwsza
Ryan, 38-letni Amerykanin, mieszka na Phuket ze swoją tajską dziewczyną od niemal roku, gdy jej młodsza siostra zadaje mu pytanie, które odbiera mu mowę: dlaczego to jej siostra znalazła go pierwsza. Za tym pytaniem kryje się coś, czego nie spodziewał się odkryć o tej rodzinie.
Co tydzień przekazywałem jej łodzi klientów, nie prosząc o nic w zamian. Jej rodzinie zajęło dwa lata, żeby przestać mnie podejrzewać.
Mark, 46-letni Australijczyk wożący turystów na wyspy z Krabi, zaczyna przekazywać klientów firmie łodzi Nam, 36-letniej wdowy, która odziedziczyła rodzinny biznes. Relacja rozwija się powoli, a jego przyszłej rodzinie zajmuje dwa lata, żeby mu zaufać.
Niemiecka ambasada zażądała ode mnie testu DNA, żebym mógł uznać własnego syna. Zajęło to cztery miesiące, a przez ten czas mój syn prawnie nie istniał dla żadnego kraju poza Tajlandią.
Felix, 41-letni Niemiec, odkrywa, że prawne uznanie syna urodzonego w Bangkoku — ponieważ on i matka dziecka, Ploy, nie byli małżeństwem — wymaga testu DNA żądanego przez niemiecką ambasadę, zanim będzie można załatwić obywatelstwo i paszport.
Od piętnastu lat jeździłem do Tajlandii i uważałem się za obytego podróżnika. Jedna partia bilarda w Pattayi pokazała mi, że nie wiedziałem nic.
W wieku 39 lat australijski podróżnik, stały bywalec Tajlandii, poznał dziewczynę, grając w bilard w barze w Pattayi. Dziesięć idealnych dni, turniej golfowy w Indonezji, wizyty u rodziny w Isanie. Wszystko dobrze, dopóki sześć miesięcy rozłąki spowodowanej pracą nie ujawniło, że szkocki chłopak, którego rzekomo zostawiła, nigdy tak naprawdę nie odszedł.
Umówiłem się z trzema kobietami w trzech miastach. Ta, która zawładnęła moimi myślami, jest starsza ode mnie, nie młodsza.
54-letni Szwajcar spróbował szczęścia z trzema randkami internetowymi w trzech różnych tajskich miastach. Kobieta z Khon Kaen miała stałą pracę, własny dom i płaciła z własnej kieszeni, ale okazała się kilka lat starsza od niego. Teraz nie wie, czy pozwolić, żeby to miało znaczenie.
Obiecałem jej, że to poważne. Nie powiedziałem, że w Irlandii czeka na mnie żona i troje dzieci.
Conor, 44-letni Irlandczyk, spędził miesiące na wideorozmowach z Ning, 26-letnią Tajką z Samut Sakhon, zanim poznał ją osobiście. Związek przetrwał strach przed ciążą i wyznanie, które on ukrywał od początku: był żonaty i miał troje dzieci. To, co odkrył o niej później, zmieniło wszystko.