Najnowsze historie
Koordynuję logistykę eksportu tajskich owoców do Chin rzeką Mekong ze Złotego Trójkąta. Ona od piętnastu lat sprawia, że ten sam port działa.
Nathan, 50-letni Nowozelandczyk, koordynuje eksport tajskich owoców do Chin przez Mekong z portu w Chiang Saen, w Złotym Trójkącie. Orn, od piętnastu lat odpowiedzialna za logistykę portową, staje się kimś więcej niż koleżanką z pracy.
Pojechałem do Białej Świątyni na wakacje, tylko po to, żeby robić zdjęcia. Do domu wróciłem dwa tygodnie później, żeby spakować walizki na dobre.
Alex, 45-letni brytyjski ilustrator, odwiedza Białą Świątynię w Chiang Rai podczas wakacji. Bua, przewodniczka i asystentka w powiązanej galerii, zwraca uwagę na jego szkice. Pięć lat później Alex wystawia własne prace w tym mieście.
Przyjechałem do Chiang Rai kupić kawę na tydzień. Osiem lat później wciąż negocjuję ceny z tą samą spółdzielnią, choć teraz jestem też częścią rodziny.
Sam, 39-letni kanadyjski skupujący kawę, jedzie do Chiang Rai negocjować ze spółdzielnią z gór Doi Chang. Kaew, odpowiedzialna za kontrolę jakości, poprawia partię, którą on uważał za dobrą. Osiem lat później nadal razem degustują kawę, teraz jako małżeństwo.
Zepsuł mi się motocykl na obrzeżach Korat, w drodze donikąd konkretnego. Dziesięć lat później wciąż tu jestem.
Liam, 29-letni irlandzki backpacker bez żadnego stałego planu, utyka na obrzeżach Korat, gdy psuje mu się motocykl obok budki z makaronem. Nan, 24-letnia właścicielka, karmi go, nie pytając o nic. Dziesięć lat później wciąż są razem i wciąż prowadzą tę samą budkę.
Koordynowałem wspólne ćwiczenia z tajską armią w Korat. Urzędniczka, która załatwiała moje papiery, w końcu załatwiła znacznie więcej.
Frank, 58-letni amerykański weteran, pracuje jako cywilny kontraktor koordynujący wspólne ćwiczenia wojskowe w Korat, siedzibie jednej z największych baz tajskiej armii. Gift, urzędniczka łącznikowa bazy, staje się kimś znacznie więcej niż tylko kontaktem administracyjnym.
Przyjechałem do Korat na osiemnaście miesięcy przy projekcie kolejowym. Jestem tu już sześć lat, a projekt wciąż się nie skończył, ale ja też nie chcę, żeby się skończył.
Erik, 44-letni holenderski inżynier budownictwa, przyjeżdża do Nakhon Ratchasimy na osiemnaście miesięcy pracy przy projekcie kolei dużych prędkości. Poznaje Mint, tłumaczkę i inżynierkę łączności projektu, a osiemnaście miesięcy zamienia się w sześć lat.
Sadzano nas w tym samym pokoju nauczycielskim, bo nie było innego wolnego miejsca. Dwa lata później to ona jest powodem, dla którego nigdy nie poprosiłem o przeniesienie do Bangkoku.
Daniel, 35-letni brytyjski nauczyciel, przeprowadza się z Bangkoku do dwujęzycznej szkoły w Udon Thani. Dzieli biurko w pokoju nauczycielskim z Waan, nauczycielką wiedzy o społeczeństwie, przez czysty przypadek ustawienia mebli. Dwa lata później odrzuca awans w Bangkoku ze względu na nią.
Przyjechałem do Udon Thani na dwutygodniową operację biodra. Pielęgniarka, która opiekowała się mną przez te dwa tygodnie, jest teraz moją żoną.
Peter, 62-letni Australijczyk, jedzie do Udon Thani, żeby zoperować biodro w prywatnym szpitalu, unikając długiej publicznej listy oczekujących w domu. Ploy, pielęgniarka oddziałowa, podczas rekonwalescencji staje się dla niego kimś dużo więcej niż tylko opiekunką.
Mój ojciec był oddelegowany na bazę lotniczą Udorn w 1969 roku. Pojechałem do Udon Thani szukać rodziny, o której istnieniu nawet nie wiedziałem.
Robert, 58-letni Amerykanin, jedzie do Udon Thani po śmierci ojca, mechanika sił powietrznych oddelegowanego na dawną bazę Udorn podczas wojny w Wietnamie, szukając śladów życia, o którym ojciec nigdy nie opowiedział. Nid, lokalna badaczka, pomaga mu przeszukiwać rejestry świątynne, a po drodze rodzi się coś więcej.
Rzuciłem pracę księgowego w Cardiff, żeby przez dwa tygodnie wspinać się w Krabi. Pięć lat później wciąż tu jestem, mieszkając z kobietą, która nauczyła mnie asekurować moją pierwszą drogę.
Tom, 34-letni Walijczyk, bierze trzymiesięczny urlop bezpłatny, żeby wspinać się w Railay w Krabi. Zakochuje się w Fon, tajskiej instruktorce prowadzącej szkołę wspinaczkową, i pięć lat później wciąż tam jest, żyjąc ze wspinaczki zamiast z księgowości.
Co tydzień przekazywałem jej łodzi klientów, nie prosząc o nic w zamian. Jej rodzinie zajęło dwa lata, żeby przestać mnie podejrzewać.
Mark, 46-letni Australijczyk wożący turystów na wyspy z Krabi, zaczyna przekazywać klientów firmie łodzi Nam, 36-letniej wdowy, która odziedziczyła rodzinny biznes. Relacja rozwija się powoli, a jego przyszłej rodzinie zajmuje dwa lata, żeby mu zaufać.
Przez cztery miesiące jadłem sam w jej budce z makaronem co wieczór. Kiedy w końcu zaczęliśmy rozmawiać, jej dzieci już zdążyły uznać, że jestem problemem.
James, 60-letni owdowiały Szkot, przechodzi na emeryturę w Hua Hin ze względu na golf i zaczyna jadać kolacje co wieczór w tej samej budce z makaronem przy nabrzeżu. Cztery miesiące zajmuje mu zamienienie więcej niż dwóch zdań z Nok, właścicielką, i dużo dłużej zdobycie zaufania jej dzieci, które słyszały już zbyt wiele historii o emerytowanych farangach takich jak on.