Najnowsze historie
Obiecałem jej, że to poważne. Nie powiedziałem, że w Irlandii czeka na mnie żona i troje dzieci.
Conor, 44-letni Irlandczyk, spędził miesiące na wideorozmowach z Ning, 26-letnią Tajką z Samut Sakhon, zanim poznał ją osobiście. Związek przetrwał strach przed ciążą i wyznanie, które on ukrywał od początku: był żonaty i miał troje dzieci. To, co odkrył o niej później, zmieniło wszystko.
W wieku 60 lat poleciałem do wioski w Isanie na ślub, który nie był moim, a przez kilka godzin czułem, że jednak jest.
Miałem 60 lat, gdy Kop, 37 lat młodsza ode mnie, zabrała mnie na ślub swojej kuzynki do wioski w Isanie. Poznałem jej rodziców, spałem osobno z szacunku dla zasad rodziny i przeżyłem tradycyjny tajski ślub, wraz z posagiem, czując się, przez kilka godzin, częścią rodziny, którą ledwo znałem.
Poprosiłem, żeby oddała mi pieniądze. Nie powiedziała ani słowa: otworzyła bank i przelała mi wszystko.
W wieku 52 lat poleciałem do Tajlandii, żeby osobiście poznać Chompoo, moją dziewczynę z Messengera, z większymi wątpliwościami niż entuzjazmem. Między prośbami o pieniądze, złotą bransoletką a rachunkiem za odebranie mnie z lotniska, prawie zarezerwowałem lot powrotny do Auckland. Prosta próba, poproszenie jej o zwrot pieniędzy, zmieniła wszystko, co o niej myślałem.
Zanim poleciałem do Bangkoku, kupiłem w Nowym Jorku podrobionego Rolexa za 40 dolarów. Okazało się, że była to najmądrzejsza decyzja całej podróży.
Świeżo po rozwodzie poleciałem do Bangkoku z podrobionym Rolexem za 40 dolarów kupionym podczas przesiadki w Nowym Jorku. Między barami a powściągliwą kobietą, która stawiała tylko jeden warunek, żeby zobaczyć się znowu, ta podróż zostawiła mi dwie niezapomniane noce, lekcję o zaufaniu i żadnego zamiaru zabierania następnym razem prawdziwego zegarka.
Wydałem pożyczkę studencką na tydzień żalu w Bangkoku. Wracałem jeszcze dziewięć razy i podczas jednej z tych podróży poznałem swoją żonę.
W 2005 roku, ze złamanym sercem i świeżo wypłaconą pożyczką studencką, poleciałem na tydzień do Bangkoku, żeby leczyć się nadmiarem. Wróciłem jeszcze dziewięć razy przed trzydziestką. Podczas jednej z tych podróży, na Koh Samui, poznałem kobietę, z którą dziś mieszkam w Anglii i z którą mam dwie córki.
Od piętnastu lat jeździłem do Tajlandii i uważałem się za obytego podróżnika. Jedna partia bilarda w Pattayi pokazała mi, że nie wiedziałem nic.
W wieku 39 lat australijski podróżnik, stały bywalec Tajlandii, poznał dziewczynę, grając w bilard w barze w Pattayi. Dziesięć idealnych dni, turniej golfowy w Indonezji, wizyty u rodziny w Isanie. Wszystko dobrze, dopóki sześć miesięcy rozłąki spowodowanej pracą nie ujawniło, że szkocki chłopak, którego rzekomo zostawiła, nigdy tak naprawdę nie odszedł.
Na Phuket młodsza siostra mojej dziewczyny spojrzała na mnie i zapytała, dlaczego to jej siostra znalazła mnie pierwsza
Ryan, 38-letni Amerykanin, mieszka na Phuket ze swoją tajską dziewczyną od niemal roku, gdy jej młodsza siostra zadaje mu pytanie, które odbiera mu mowę: dlaczego to jej siostra znalazła go pierwsza. Za tym pytaniem kryje się coś, czego nie spodziewał się odkryć o tej rodzinie.
W wieku 55 lat nie szukałem kogoś młodszego. Szukałem kogoś szczerego.
W wieku 55 lat, po cichym rozwodzie, mężczyzna zakłada profil na TrueMatchAsia bez żadnych oczekiwań. Poznaje tam 27-letnią Tajkę, z którą przez miesiące rozmawia niemal codziennie, aż w końcu leci do Bangkoku, żeby poznać ją osobiście. Historia o tym, co naprawdę podtrzymuje związek, gdy nikt nie patrzy na liczby.
Przez kilka godzin czułem się najciekawszym mężczyzną w sali. Trochę mi zajęło, zanim zrozumiałem dlaczego.
Przez kilka godzin 62-letni Amerykanin czuł się najciekawszym mężczyzną w sali. Zajęło mu trochę czasu, zanim zrozumiał, co kryło się za tą uwagą.
Był bliski wysłania 400 000 batów. Jedyną dobrą decyzją, jaką podjął, było tego nie zrobić.
41-letni Brytyjczyk w dwa tygodnie przeszedł od przygodnej znajomości na Soi 4 do rozmów o posagu i remoncie domu. Był bliski wysłania 400 000 batów. Nie zrobił tego.
Jestem żonaty od dziewięciu lat i mam troje dzieci. I po raz pierwszy nie wiem, czy powinienem trwać dalej.
Kanadyjski marynarz od dziewięciu lat jest żonaty z Tajką z Pattaya i ma troje dzieci. Teraz stoi przed najtrudniejszym pytaniem: zostać czy odejść.
Miał 70 lat i stracił żonę. Córka kupiła mu bilet do Tajlandii.
W wieku 70 lat owdowiał po czterdziestu trzech latach małżeństwa. Córka zarezerwowała mu lot na Koh Samui, który przywrócił mu coś, co uważał za stracone.