Związki cudzoziemców i Tajek
Co tydzień przekazywałem jej łodzi klientów, nie prosząc o nic w zamian. Jej rodzinie zajęło dwa lata, żeby przestać mnie podejrzewać.
Mark, 46-letni Australijczyk wożący turystów na wyspy z Krabi, zaczyna przekazywać klientów firmie łodzi Nam, 36-letniej wdowy, która odziedziczyła rodzinny biznes. Relacja rozwija się powoli, a jego przyszłej rodzinie zajmuje dwa lata, żeby mu zaufać.
Wychodziła z pokoju, żeby odebrać telefony od innych mężczyzn. Przynajmniej była w tym szczera.
Portugalczyk wykorzystał program Phuket Sandbox na wyjazd bez zobowiązań i skończył z 32-letnią Som — trzy miesiące ukrytych plaż i jasną zasadą ustaloną od początku. Cztery miesiące później zrozumiał, że ona nigdy nie przestała trzymać otwartych opcji.
Umówiłem się z trzema kobietami w trzech miastach. Ta, która zawładnęła moimi myślami, jest starsza ode mnie, nie młodsza.
54-letni Szwajcar spróbował szczęścia z trzema randkami internetowymi w trzech różnych tajskich miastach. Kobieta z Khon Kaen miała stałą pracę, własny dom i płaciła z własnej kieszeni, ale okazała się kilka lat starsza od niego. Teraz nie wie, czy pozwolić, żeby to miało znaczenie.
W trzy sekundy przeszła od spokoju do krzyku na mnie na środku ulicy w Chiang Mai. Jej kuzynka wyjaśniła mi dlaczego.
Fin został stałym klientem masażystki w Pattai, a po pięknej podróży do Koh Chang i dwóch latach kontaktu przez Line w czasie pandemii, wieczór z drinkami w Chiang Mai zakończył się krzykiem, spakowaną walizką i odkrywającym wszystko wyjaśnieniem parę miesięcy później.
Jeżdżę do Tajlandii od 1986 roku. Nigdy wcześniej nikt nie wyrzucił moich prezentów do kosza — dopóki nie pojawiła się Som.
Norweg jeżdżący do Tajlandii od 1986 roku poznał Som, pracującą w Bangkoku profesjonalistkę, na aplikacji randkowej. Jeden wieczór z drinkami w Soi Cowboy wystarczył, by wywołać dwadzieścia nieodebranych połączeń, walizkę spakowaną w kilka minut, a miesiące później — nękanie sięgające nawet jego własnej córki.
Uniknąłem finansowej katastrofy z Charm. Z Gop i jej córką zostałem tatą, wcale tego nie planując.
Amerykanin w wieku 54 lat opowiada, jak dwutygodniowy wyjazd do Tajlandii przeciągnął się na czas nieokreślony: najpierw unikanie kobiety o rosnących wymaganiach finansowych, a potem budowanie życia w Bangkoku u boku Gop i jej córki, która zaczęła nazywać go Tatą.
Obiecałem jej, że to poważne. Nie powiedziałem, że w Irlandii czeka na mnie żona i troje dzieci.
Conor, 44-letni Irlandczyk, spędził miesiące na wideorozmowach z Ning, 26-letnią Tajką z Samut Sakhon, zanim poznał ją osobiście. Związek przetrwał strach przed ciążą i wyznanie, które on ukrywał od początku: był żonaty i miał troje dzieci. To, co odkrył o niej później, zmieniło wszystko.
Poprosiłem, żeby oddała mi pieniądze. Nie powiedziała ani słowa: otworzyła bank i przelała mi wszystko.
W wieku 52 lat poleciałem do Tajlandii, żeby osobiście poznać Chompoo, moją dziewczynę z Messengera, z większymi wątpliwościami niż entuzjazmem. Między prośbami o pieniądze, złotą bransoletką a rachunkiem za odebranie mnie z lotniska, prawie zarezerwowałem lot powrotny do Auckland. Prosta próba, poproszenie jej o zwrot pieniędzy, zmieniła wszystko, co o niej myślałem.
Na Phuket młodsza siostra mojej dziewczyny spojrzała na mnie i zapytała, dlaczego to jej siostra znalazła mnie pierwsza
Ryan, 38-letni Amerykanin, mieszka na Phuket ze swoją tajską dziewczyną od niemal roku, gdy jej młodsza siostra zadaje mu pytanie, które odbiera mu mowę: dlaczego to jej siostra znalazła go pierwsza. Za tym pytaniem kryje się coś, czego nie spodziewał się odkryć o tej rodzinie.
Przez kilka godzin czułem się najciekawszym mężczyzną w sali. Trochę mi zajęło, zanim zrozumiałem dlaczego.
Przez kilka godzin 62-letni Amerykanin czuł się najciekawszym mężczyzną w sali. Zajęło mu trochę czasu, zanim zrozumiał, co kryło się za tą uwagą.